sobota, 16 listopada 2013

Rodział 2

Siedziałam na ławce w parku pogrążona w smutku. Jak oni mogą być tak wredni?! Zero zrozumienia... No tak... Powinnam o takich sytuacjach wiedzieć najwięcej... W końcu taka byłam... Ale trudno... Muszę odstawić przeszłość na bok i przejmować się tym co będzie. Poczułam na policzku słoną wodę. Tak, to były moje łzy, moje słone łzy, które wyrażały moje uczucia w tej chwili. A jakie były moje uczucia w tej chwili? Ich nie da się opisać słowami ... Starałam się być silna. Nagle poczułam na swoim ramieniu czyjąś dłoń. Obejrzałam się niechętnie, nie miałam zamiaru z nikim rozmawiać. Zobaczyłam dość wysokiego chłopaka o podniesionej grzywce. Dobrze myślałam, to Federico, chłopak, który był przeze mnie na okrągło poniżany. Zdziwiłam się, że poszedł za mną, mimo tego jak go traktowałam. Spojrzałam na niego z nadzieją. Chłopak wysunął zza pleców złotą torebeczkę. No tak, nie przyszedł tu żeby mnie pocieszyć, tylko po to by oddać mi torebkę. Na co ja liczyłam? - Mam... - Zaczął ale nie dokończył, przerwałam mu. - Po co mi ją przyniosłeś? - Zapytałam udając twardą choć tego nie chciałam. Nie chciałam być wredną złośnicą ale już niestety tak będzie. Będzie tak zawsze bo nie umiem sama nad sobą zapanować. Patrzyłam na Federico wzrokiem pełnym smutku, chociaż myślałam że on tego nie zauważy. Nie chciałam powracać w mojej głowie do mojej ostatniej rozmowy z rodzicami która nie była wcale miła. Ale cóż. Życie. - Ludmiła widzę że coś się dzieje. - A od kiedy ty tak przejmujesz się moim losem co?! - Krzyknęłam patrząc chłopakowi prosto w oczy. Nie minęła sekunda a już zaczęłam tego żałować. - Wiesz co Ludmiła?! Przez chwilę myślałem że się zmieniłaś. Na scenie w studio po raz pierwszy zobaczyłem w Twoich oczach szczere łzy, ale chyba się pomyliłem. Przyszedłem tu żeby z Tobą pogadać a ty co?! - Krzyknął mi w twarz. - Może nie chcę gadać...? - Szepnęłam, wtedy Włoch podał mi torebkę. - Ja już też nie chce - Powiedział i odszedł. W tym momencie zobaczyłam przyglądającego mi się Leona. Podeszłam do niego bliżej. - Co ty tu jeszcze stoisz?! Idź! Powiedz wszystkim jaką jestem niewdzięczną idiotką! - Krzyknęłam mimowolnie. Leon złapał mnie za nadgarstek nic nie mówiąc ale nie trzymał mnie na tyle mocno, abym mu się nie wyrwała. Rzuciłam mu poirytowane spojrzenie. Wtedy mój były przyjaciel wzruszył ramionami i odszedł mamrocząc coś pod nosem. Poszłam wolnym krokiem w kierunku domu. Mam już dość wrażeń. Spojrzałam w niebo. - Dlaczego mnie zostawiliście?! - Krzyknęłam łamiącym się głosem. W odpowiedzi usłyszałam tylko szelest liści. 




Leon

Oparty o drzewo patrzyłem na odchodzącą blondynkę. Czy to normalne że tęsknie za przyjaźnią dziewczyny, która od pewnego czasu poniżała mnie i dokuczała? Dlaczego ona tak się zmieniła? Chyba nigdy tego nie pojmę. W ciszy słyszałem śpiew ptaków, oraz suche, szeleszczące liście za każdym razem gdy stawiałem na nich kroki. Czas tak szybko mija, jeszcze nie dawno w takich stertach liści szukałem elfów z bajek, które czytała mi mama. Uśmiechnąłem się przypominając jedną z nich. Od razu w mojej głowie pojawiła się piosenka z bajki o "Elfach i Anyżowej Warowni" zacząłem nucić ją pod nosem. - Też za tym tęsknisz co? - Usłyszałem znajomy głos. Podniosłem głowę. Przede mną stała niska dziewczyna, której czarne loczki opadały na nos. Zaśmiałem się widząc brunetkę zmagającą się ze swoimi niesfornymi włosami. - Pewnie, jak można nie tęsknić za tą bajką.. - Powiedziałem jakby nigdy nic się nie stało. Przyjaciółka spojrzała na mnie jak na idiotę. - Chodziło mi o dzieciństwo idioto - Stwierdziła i pstryknęła mnie w ucho. Dobrze wiedziała że tego nie lubiłem. Uśmiechnęła się pod nosem. - Pewnie Natalia, że tęsknię, sama wiesz ile przeżyliśmy cudownych chwil. Ty, ja i... - Nie dokończyłem zdania. Poczułem lekkie ukłucie w sercu. Tak jakbym tęsknił i nie mógł nad tym zapanować. - I Ludmiła... - Dodała Naty. Widziałem że jej też nie przeszło łatwo przez gardło jej imię. - Mam pomysł Leoś - Stwierdziła dziewczyna. Zaciekawiła mnie. Spojrzałem na przyjaciółkę uważnie. - No to zamieniam się w słuch - Powiedziałem czekają na odpowiedź dziewczyny. Natka odgarnęła swoje kosmyki z twarzy. - Dziś przychodzi do mnie na noc Francesca i Marco.. Może też byś wpadł? - Zapytała. - Pewnie, z przyjemnością - Odparłem bez namysłu. - No to do zobaczenia. - Do powiedziałem i już mnie nie było. Chciałem porozmawiać z Fede. Widziałem przecież jak Ludmiła na niego patrzy, jak on patrzy na nią. Trzymałem kciuki za to, żeby byli razem, byliby szczęśliwą parą.


-------
Hej ;*
Oto rozdział, wiem że krótki i beznadziejny ale kompletnie nie miałam weny.
Następny rozdział będzie lepszy, obiecuję :DD 
Dziękuję Ani za nominację do LBA, na pytania odpowiem niedługo.
No więc coś ciekawego wydarzyło się w tym rozdziale....? 
Nje -.- :c
Ale za to nocowanka u Naty to taki początek Femiły, Marceski i Naxi więc możecie niecierpliwie czekać na następny rozdział. Hahaha :D
I od razu mówię że ani Natalia ani Ludmiła nie będzie z Leonem. Z Leośkiem spiknę Larę.
Liczę na komentarze, mimo iż rozdział był tak krótki i nudny.

Buziaki, Natka ;*

11 komentarzy:

  1. Cześć! Obecnie jestem pierwsza, jednakże to może się zmienić w błyskawicznie szybkim tempie. Strasznie długo mi się schodzi pisanie sensownych komentarzy.
    Rozdział bardzo mi się spodobał. Czy pisałam już, że niezmiernie podoba mi się twój styl pisania? W idealny sposób opisujesz nam uczucia bohaterów, co jest godne pozazdroszczenia. Oby tak dalej, dziewczyno!
    Na koniec, chciałabym zaprosić cię do siebie na prolog.
    Liczę na szczerą opinię w komentarzu
    violetta-and-her-world.blogspot.com
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział !
    Bardzo mnie zaciekawiłaś. :)
    Federico się wkurzył na Lu, ona płakała.
    Leon i Naty tęsknią za dzieciństwem i przyjaźnią z Ludmiłą...
    Nocowanie ? Fajna sprawa. Lubię takie początki.
    A te trzy pary są najlepsze !
    Czekam na next. <3
    A i jeszcze prosiłabym, żebyś dialogi zaczynała od nowych wersów, bo tak się trochę trudno czyta,
    Pozdrawiam <33

    Nikki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się pisać od nowych wersów :)
      Właśnie tak sobie przeglądam i to fakt, trudno się czyta.
      W następnym rozdziale zacznę pisać dialogi od nowych wersów :D

      Usuń
  3. świetny <333
    Fede chciał pocieszyć, ale Lu na niego nakrzyczała *.* ;(
    rozmowa Leon i Naty - *.*
    nocowanko u Naty *.*
    czekam na next rozdział ;***

    tak spikniesz Leon i Larą *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda ze nie ma u Ciebie Leomily , ale to twoje opowiadanie ;*
    Super blog :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Fede i Lu xD
    Czekam na next :)

    http://tell-me-vilu-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział!
    Czekam na next! :*
    Pozdro
    Wercia D. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy next? ŚWIETNIE piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. GENIAAAALNYYY :D
    czekam na next'a

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy next ? Masz ciekawego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fede i Ludmiłaa <33
    Daffaj ten następny rozdział! To rozkaz ! Bo cię zjem ;-;
    A tak serio... masz talent dziewczyno !
    Kochana Muśka , taka pisareczka :')
    CUDOWNIE *.*
    Pozdrawiam , Polaa <33

    OdpowiedzUsuń